Zobacz profil

MEMELETTER #29

MEMELETTER #29
Stworzone przez Wojtek • Wydanie #29 • Zobacz online
O, cześć! Myśleliście, że memeletter już się przewrócił i sobie głupi ryj rozwalił? Nic z tych rzeczy - była przerwa świąteczna, czas na zebranie myśli, relaks, odpoczynek, wysypianie się - HOLD UP. Zapędziłem się troszkę, bo przez mikrosekundę byłem w tym świecie relaksu i zapomniałem, że mam syna.
Od ostatniego memelettera trochę Was tutaj przybyło, co mnie bardzo cieszy, więc witam świeżaków - pamiętajcie, żeby rzucić okiem na poprzednie memelettery: TUTAJ. Co drugi newsletter jest zamknięty tylko dla memologów (czyli osób wspierających memeletter). Jeżeli chcecie odblokować wszystkie treści to możecie to zrobić TUTAJ (to tylko 2$ miesięcznie, a dla mnie to kop w tyłek, żebym nie przestał działać i pisać 😉).
Dzisiaj mam dla Was coś nietypowego. Coś co niekoniecznie stało się memem, ale na pewno zawrzało jako temat do żartów i MOGŁO stać się memem, ale z jakiegoś powodu nie zostało. Mam do tego teorię, ale o tym zaraz.

Jako tata mikro-człowieka w wieku 1,5 roku (tak, już nie podajemy wieku w tygodniach, bo nie mamy Nobla w dziedzinie matematyki i nie oczekujemy tego od innych), jestem całkiem obeznany z książkami dla maluchów. I sam sobie pluję w brodę, że sam nie zidentyfikowałem żartu, który widziałem pewnie z 30 tysięcy razy, ale tak to bywa - najciemniej pod latarnią.
Chodzi o tę książkę:
Naiwnie widziałem w niej po prostu książeczkę ze słowami, które mój syn poznał jako jedne z pierwszych. Wiecie, betoniarka, wywrotka, koparka - wszystko co istotne dla młodego człowieka.
Ale rzeczywistość przecież jest inna. Rzeczywistość jest memem.
***
Która godzina?
A wiesz co młody? Też już bym się napił.
***
O kurwa!
***
Browarek, puszka, kielonek, klin, otwieraj, polej - przykłady pierwszych słów na budowie można mnożyć w nieskończoność.
I wydawałoby się, że jest w tym potencjał memiczny, bo mamy tutaj aspekt replikowalności.
Ale moim zdaniem największym problemem jest sposób zaimplementowania tych przykładów do obrazka i przekazywanie tego dalej.
Gdyby format mema był bardziej memiczny, np. taki:
Tylko w tym układzie mamy punchline na początku mema, ale obrazek wyżej niż dopisek jest zupełnie nie do zaakceptowania, bo jest w kontrze do już ustalonych memicznych zasad.
I tu jest właśnie problem - sama okładka jest świetnym żartem i generuje punchline'y w głowie odbiorcy i może tak właśnie powinno zostać. Więc ostatecznie Pierwsze słowa na budowie są tam gdzie są. Na cmentarzysku niezłych żartów, które miały może potencjał na dłuższe życie, ale internet zdecydował inaczej.
Śpij słodko aniołku.
BONUS MEME:
Okrutne i niestety często prawdziwe... :/
Okrutne i niestety często prawdziwe... :/
Do przeczytania w następnym memeletterze! Za tydzień dla wspierających moje wywody, a za dwa tygodnie dla reszty!
Trzymajcie się zdrowo!
Czy podobało Ci się to wydanie newslettera?
Become a member for $2 per month
Don’t miss out on the other issues by Wojtek
Wojtek
Stworzone przez Wojtek

To jest newsletter z memuchami. Chcesz memuchy? Masz memuchy. Wybierane ręcznie przez Wojtka, więc nie jakieś lipne. Dobre takie.

You can manage your subscription tutaj
Jeśli ktoś przesłał Ci dalej tego maila i spodobał Ci się, możesz zasubskrybować ten newsletter tutaj
Starannie sporządzone przez Wojtek przy użyciu Revue.