Zobacz profil

MEMELETTER #7

MEMELETTER #7
Stworzone przez Wojtek • Wydanie #7 • Zobacz online
Cześć niedzielni memiarze!
Gorąc nie odpuszcza, burze szaleją, internet kipi. Typowy tydzień.
Dzisiaj przygotowałem dla Was nieco inną memiczną historię niż to do czego Was przyzwyczaiłem. Dzisiaj sięgniemy do przeszłości, ale dotkniemy też teraźniejszości, bo życie memów czasem kołem się toczy.

Dawno temu w internecie:
Kolorowe tło, średnio dobrze wycięty kawałek zdjęcia i jakiś relewantny napis. Tak kiedyś tworzyło się memy. W sumie zabawne, że dzisiaj memiarze idą jeszcze bardziej na skróty i często nie modyfikują zdjęć w ogóle, tylko wrzucają na nie napisy i cyk! Memiks gotowy do publikacji.
ALE KIEDYŚ TO BYŁO!
Pan Andrzej, symbol polskości w 2010 roku
Pan Andrzej, symbol polskości w 2010 roku
Pamiętacie pana Andrzeja? Pan Andrzej pojawił się w internecie gdzieś w okolicach 2010 roku, kiedy to anonimowy internauta znalazł zdjęcie wąsatego pana i wkleił je na tle polskiej flagi. Jako, że wyśmiewanie się z własnych przywar jest w internecie wysoko cenione (chociaż zwykle działa przy tym mechanizm, że “to oni, Ci inni Polacy, bo ja taki nie jestem”) - memiks zdobył serca internautów i zaczął się prawdziwy ich wysyp z twarzą pana Janusza Ławrynowicza, młodszego aspiranta z Pasłęka.
Niestety, w jego przypadku popularność jaką zdobył działała na niekorzyść - ludzie w Pasłęku śmiali się za jego plecami, koledzy z pracy podrzucali drobne żarciki. Niestety wpędziło go to w depresję, musiał chodzić do psychiatry i nabawił się stanu przedzawałowego.
Więcej o jego historii przeczytacie w wywiadzie w NaTemat.
Dzisiaj:
Dlaczego wyciągam pana Janusza akurat dzisiaj? Bo w ostatnim czasie mamy powtórkę z rozrywki - niemal identyczna sytuacja dotyka teraz pana Stanisława Derehajło, wicemarszałka województwa podlaskiego, o charakterystycznej aparycji. Ten z kolei stał się nie tyle typowym Polakiem, a typowym Januszem biznesu (Januszem Alfa, jak niektórzy nazywają tego mema). Przedsiębiorcą, który traktuje swoich pracowników jak towar i nie grzeszy uczciwością.
Pan Stanisław jest podobno przesympatycznym człowiekiem
Pan Stanisław jest podobno przesympatycznym człowiekiem
Coś musi być w tych wąsach, które są symbolem kojarzącym się ze wszystkimi przywarami “typowych Polaków”. Wiecie, cebulandia, kombinowanko, to się wyklepie panie, ależ gdzie tam jaki bity, jak on prawie z fabryki wyjechał…
Szczęśliwie pan Staszek podchodzi do sytuacji z dużym dystansem, bo ma też duży dystans do samego siebie.
Mi to osobiście nie przeszkadza, mam dystans do swojego wyglądu. Zdaje sobie sprawę, że jestem osobą nietuzinkową, obszerną postacią. Ale dlaczego osoby grubsze mają być wyśmiewane i dyskryminowane publicznie? – zauważa Stanisław Derehajło (Gazeta Współczesna).
Pewnie gdyby memy były skupione głównie na postaci “Janusza przedsiębiorcy-wyzyskiwacza” - pan Stanisław machnąłby ręką, bo sam ma poczucie, że jeżeli chodzi o jego podejście do pracy - nie ma się czego wstydzić i całe życie pracował ciężko i uczciwie (szacuneczek panie Staszku), ale jak sam zauważył, mnóstwo memów skupiło się na jego tuszy, rozlewając dyskryminację na cały internet.
Nie, żebym był jakoś szczególnie zaskoczony - w końcu mówimy o internecie…
Ale pan Staszek postanowił nie zostawiać tej sprawy i chce wystąpić do memiarzy o zaprzestanie wykorzystywania jego wizerunku w internecie.
Wyślemy pismo, by mój wizerunek przestał być wykorzystywany w hejterskiej twórczości. I wystąpię nie tylko w imieniu swoim, ale wszystkich osób, które spotykają się z przejawami nienawiści z powodu swojej wagi – podkreśla Stanisław Derehajło (Gazeta Współczesna).
Nie wiem do kogo ma zamiar pisać i jaki może być tego efekt (raczej żaden, choć nasze organy ścigania jednak nabrały trochę skilla od czasów Pana Andrzeja z 2010 roku), ale należy docenić starania, co niniejszym czynię.
Panie Staszku, jesteśmy z panem.
Panie Januszu, mamy nadzieję, że wszystko u pana dobrze.
Typowe polskie memy. 😕
Coś do obejrzenia na dobry wieczór:
Dzisiaj trochę smętne memiczne historie, ale czasem tak po prostu bywa. Dla odbicia mam dla Was jeden z lepszych odcinków Hot Ones, jakie miałem okazję obejrzeć. Sam Gordon Ramsay odwiedził Seana Evansa w jego studiu i… ahh, to trzeba zobaczyć.
Do dzisiaj ten odcinek ma już 90 mln wyświetleń. Polecam i ja!
Gordon Ramsay Savagely Critiques Spicy Wings | Hot Ones
Gordon Ramsay Savagely Critiques Spicy Wings | Hot Ones
Czy podobało Ci się to wydanie newslettera?
Become a member for $2 per month
Don’t miss out on the other issues by Wojtek
Wojtek
Stworzone przez Wojtek

To jest newsletter z memuchami. Chcesz memuchy? Masz memuchy. Wybierane ręcznie przez Wojtka, więc nie jakieś lipne. Dobre takie.

You can manage your subscription tutaj
Jeśli ktoś przesłał Ci dalej tego maila i spodobał Ci się, możesz zasubskrybować ten newsletter tutaj
Starannie sporządzone przez Wojtek przy użyciu Revue.